AKTUALNOŚCI

 

A to historia… a to Polska właśnie ! 
25.05.2018 r.  


Kolejnym pisarzem, który w ramach tego cyklu odwiedził świebodzicką bibliotekę (26 kwietnia 2018 r.) był Paweł Wakuła, ilustrator prasowy, rysownik, autor książek dla dzieci i młodzieży, współautor cyklu historycznego „Zdarzyło się w Polsce”. W dowcipny i obrazowy sposób (jak na rysownika przystało) opowiadał młodzieży o swojej drodze do pisania i popularyzowania historii.

Książki historyczne uwielbiał zawsze, szczególnie Sienkiewicza. Był w jego życiu dwuletni okres, kiedy Trylogię czytał bez przerwy i na wszelkie możliwe sposoby – od początku do końca, od końca, od środka, kończył i natychmiast zaczynał od nowa. Podobnym uwielbieniem darzył Krzyżaków, choć pseudośredniowieczny język stworzony przez Sienkiewicza na potrzeby tej książki uważa za trudny. Te przemyślenia na temat historycznych książek czytanych w młodości, wywołały refleksję przy pisaniu własnych, aby pisać je współczesnym językiem, zrozumiałym dla młodego czytelnika.

Kto dzisiaj czyta Kraszewskiego ? grzmiał na spotkaniu w świebodzickiej bibliotece Paweł Wakuła. Nieśmiało podniesiona do góry ręka należała do Małgorzaty Grudzińskiej, dyrektorki biblioteki, która – jak się okazało – aktualnie czyta „Króla chłopów” i potwierdziła trudny i archaiczny język, jakim napisana jest książka, ale dodała też, że jest to książka ze słowniczkiem wyjaśniającym znaczenie słów, które dawno już wyszły z użycia. I to właśnie podkreślał Autor, mówiąc o swoich książkach, że muszą być zrozumiałe dla czytelnika.

O opowiadaniach historycznych swojego autorstwa Paweł Wakuła mówił, że są to „pocztówki z historii Polski”, posiadające oś czasu i zrozumiałą chronologię, kalendarium i których bohater lub narrator zawsze jest dzieckiem. Przedstawiona w nich historia zawsze poznawana jest oczami dziecka, a dodatkowo zawsze świetnie zilustrowana. Niekoniecznie zresztą przez – jak mogłoby się wydawać – Autora, który wysoko ceni swoich kolegów rysowników ilustrujących jego książki. A on się na tym zna.

Paweł Wakuła przytaczał też mnóstwo historycznych faktów, które śmiało mogłyby posłużyć jako scenariusz filmu fantazy – którego źródeł należałoby szukać właśnie w średniowieczu. Wyjaśniał też pojęcia, które funkcjonują do dnia dzisiejszego, a wywodzą się wprost ze średniowiecznej historii Polski, mówiąc np. o „krwawej łaźni”, czyli wydarzeniach w Gąsawie z roku 1227, kiedy trzej władcy – Leszek Biały, Henryk Brodaty i Konrad Mazowiecki, zażywający kąpieli w łaźni, zostali napadnięci przez zbirów księcia pomorskiego Świętopełka, którzy zamordowali Leszka Białego. Fakt ten miał daleko idące konsekwencje polityczne i dynastyczne dla Polski.

Kwestia higieny jest zresztą bliska Pisarzowi, jako autorowi książki „Jagiełło pod prysznicem”, o której również była mowa na spotkaniu. Paweł Wakuła mówił, że od początku dziejów ludzie przykładali dużą wagę do higieny osobistej, podając za przykład starożytne rzymskie termy, będące nie tylko miejscem pielęgnacji ciała, ale również spotkań towarzyskich. Podobnie zresztą nasze rodzime łaźnie, czy rosyjskie „banie”. Taka sytuacja panowała mniej więcej do wieku XIII, kiedy to ludność Europy zaczęły dziesiątkować epidemie. Łaźnie – wcześniej powszechne – straciły na znaczeniu. Ale król Władysław Jagiełło był czyściochem i do łaźni chodził często, a Królowa Jadwiga… ale to już inna historia.

tekst: Małgorzata Grudzińska
fot. Agnieszka Okarmus

 

   

   

   

   

   

   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
 

 

 

  •   strona główna  •  do góry  •