AKTUALNOŚCI

 

OSOBNO I RAZEM, CZYLI O PISARSTWIE
MARII ULATOWSKIEJ I JACKA SKOWROŃSKIEGO 
23.05.2018 r.  


Nieczęsto zdarza się, że Biblioteka gości pisarski duet, a tak się stało 11 maja, gdy czytelnicy mieli okazję spotkać się z Marią Ulatowską i Jackiem Skowrońskim, autorami poczytnych książek obyczajowych, właśnie wspólnie pisanych.

Prowadząca spotkanie dyrektor Biblioteki, Małgorzata Grudzińska, rozpoczęła rozmowę z pisarzami od pytania o indywidualną drogę twórczą, a następnie o warsztat i dorobek już wspólny.

Maria Ulatowska opowiedziała najpierw o własnych doświadczeniach czytelniczych, wspominając ulubione książki dzieciństwa i wolność w ich wyborze, nawet jeśli nie zawsze były odpowiednie do wieku. W pewnym momencie naturalną konsekwencją tego zamiłowania i oczytania było napisanie pierwszej własnej powieści: „Sosnowe dziedzictwo”, z kontynuacją w „Pensjonacie Sosnówka” i „Rodzinie z Sosnówki”. Ten pogodny, obyczajowy cykl stał się początkiem pisarskiej przygody. Kolejne powieści powstawały z potrzeby utrwalenia refleksji wywoływanych przez miejsca i wydarzenia, uczucia i zachowania: „Domek nad morzem”, „Kamienica przy Kruczej”, „Przypadki pani Eustaszyny”, „Ostatni list”, „Prawie siostry”.

Jacek Skowroński, podobnie jak Maria Ulatowska od dzieciństwa rozmiłowany w dobrej książce, wspomniał doświadczenia pierwszych kontaktów międzynarodowych podczas studiów w Nowosybirsku i pracy w nowych środowiskach. Początkowo pisywał okazjonalnie opowiadania kryminalne, z czasem skłaniając się ku fantastyce (m.in. jako współzałożyciel pisma fantastyczno-kryminalnego „Qfant”) i opowiadaniom grozy – ukazały się one w zbiorach: „Mogliby w końcu kogoś zabić”, „Zatrute pióra”, „Toast za Temidę”, „Antologia kryminalna 13”, „Coś na Progu nr 6”, „Nowe horyzonty 2010”, „Halloween po polsku”. Powieści Jacka Skowrońskiego to „Był sobie złodziej” (napisana w pierwszej osobie tak sugestywnie, że autor bywał pytany, czy rzeczywiście jest złodziejem), „Zabić, zniknąć, zapomnieć”, „Mucha”.

Wspólną twórczość obojga pisarzy otwiera powieść „Autorka”, w której splatają się wątki obyczajowe i kryminalne, chociaż z doświadczeń osobnych pisarskich wyborów nie wynika „specjalizacja” i – jak mówi Maria Ulatowska – „razem tworzą książkę, tak jak tka się dywan, gdy zdania przeplatają się i łączą w z góry określony wzór”. Naturalne w tej sytuacji są spory i konieczność kompromisów, lecz udaje się znajdować rozwiązania zadowalające i zgodnie przyjęte. Pomocna w twórczości jest podobna wrażliwość, dzięki której inspiracją do kolejnych powieści są zarówno doznania estetyczne (np. widok oryginalnego i ciekawego domu w pięknej scenerii zaowocował „Pokojem dla artysty”), jak i prawdziwe wydarzenia z rodzinnej historii („Historia spisana atramentem”, „Kartka ze szwajcarskim adresem”). Dalsze powieści duetu Ulatowska-Skowroński to „Tylko milion”, „Pewnego lata w Szczepankowie” (planowany jest cykl „szczepankowski”).

Maria Ulatowska i Jacek Skowroński pytani o dalsze zamierzenia przyznają, że mają wiele pomysłów, bo często miejsca, zdarzenia i okoliczności wywołują pragnienie tworzenia z nich tła i wątków do kolejnych powieści.

Żywe, barwne i pełne humoru opowiadanie o pisarskiej współpracy, bezpośredniość kontaktu z czytelnikami, a zarazem rzeczowe odpowiedzi na interesujące słuchaczy pytania złożyły się na miłą atmosferę kameralnego spotkania. A ponieważ ciekawe miejsca bywają twórczo wykorzystywane, niewykluczone, że i nasze okolice znajdą się w scenerii którejś z przyszłych powieści literackiego duetu Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego.

Joanna Lis
fot. Agnieszka Konieczna

 

   

   

   

   

   

   
 
   
 
 

 

  •   strona główna  •  do góry  •