AKTUALNOŚCI

 

Sekretne życie księżnej Daisy czyli o kulisach spotkania autorskiego ze Zbigniewem Niedźwieckim Raviczem 
24.04.2017 r.  



Niebezpiecznie wyemancypowana – tak o księżnej Daisy mówił na spotkaniu autorskim Zbigniew Niedźwiecki Ravicz, autor książki „Błękitna tożsamość”, której poświęcona była rozmowa w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Świebodzicach.

Jeszcze zanim doszło do spotkania z czytelnikami, miała miejsce zabawna sytuacja, kiedy autor zapytał prowadzącą spotkanie Małgorzatę Grudzińską, kto przedstawi postać bohaterki, Daisy von Pless. Czytelnikom świebodzickiej biblioteki taka prezentacja nie była potrzebna, gdyż doskonale znają osobę Daisy – ostatniej właścicielki zamku Książ i jej dobroczynną działalność, jak i zasługi w sprawie chociażby skanalizowania Pełcznicy.

Zbigniew Niedźwiecki rozpoczął spotkanie od anegdoty związanej z dużą skórzaną walizką, w której autor wozi swoje książki na spotkania z czytelnikami. Otóż dzień wcześniej miał on spotkanie w jednej z wrocławskich bibliotek i po spotkaniu, przez nieuwagę pozostawił walizkę na chodniku i odjechał. Zorientowawszy się, że zapomniał zabrać walizkę z chodnika, wrócił po nią, choć bez większej nadziei na jej odzyskanie. Walizka jednak stała dokładnie w miejscu, gdzie ją pozostawił, a w pobliżu spora grupa osób, która ostrzegała go, żeby nie podchodził, i że już została wezwana policja. Rozbawiony Zbigniew Niedźwiecki odwołał akcję, ale jak mówił – może trzeba było pokazać policji, z jakim materiałem wybuchowym mają do czynienia. Na pewno miało to swoje uzasadnienie, skoro jeden z tomów swoich pamiętników Daisy zatytułowała „Taniec na wulkanie”.

I choć wydawałoby się, że tak dużo wiemy o Daisy, rozmowa z autorem „Błękitnej tożsamości” wniosła wiele ciekawych i niekoniecznie znanych powszechnie szczegółów z życia Daisy. Szczególnie z okresu młodości i pierwszych lat małżeństwa z księciem Hansem Heinrichem XV. Młodość Daisy przypada na ostatnie lata panowania królowej Wiktorii i frywolne można rzec lata panowania króla Edwarda VII, z którym Daisy pozostawała w przyjaznych kontaktach. Zderzenie z surową obyczajowością niemiecką i grubiańskimi wręcz zachowaniami niemieckiego władcy cesarza Wilhelma II (nb. najstarszego wnuka królowej Wiktorii) przysparzało Daisy kłopoty również ze strony własnego męża, gdyż sztywna etykieta niemieckiego dworu, panowała również w rezydencjach jego poddanych. Wychowana w swobodnej i przyjaznej atmosferze Daisy, wielokrotnie buntowała się przeciw temu pruskiemu drylowi, narażając się na głębokie niezadowolenie swojego małżonka.

Cesarz Wilhelmm II miał nieelegancki sposób zapraszania kobiet do tańca, wymierzając palec wskazujący w stronę wybranki i kiwając, rozkazując jej podejść. Poproszona w ten sposób do tańca Daisy odpowiedziała cesarzowi, że może być posłuszna jego prośbie, ale nie palcowi wskazującemu, czym naraziła się na wściekłość swojego męża, który najwyraźniej uważał ten sposób traktowania kobiet za dopuszczalny, nawet w odniesieniu do własnej żony.

Dla kultury niemieckiej tamtego okresu Daisy była po prostu „niebezpiecznie wyemancypowana” powiedział Zbigniew Niedźwiecki Ravicz, przypominając, że Niemcy należały do najbardziej konserwatywnych państw na świecie, a zdaniem Daisy cesarski dwór Wilhelma II przypominał pruskie koszary, gdzie „kobiety traktowane były jak dziewki”.

Małżeństwa zawierane w arystokratycznych kręgach nie wynikały z głębokiego uczucia łączącego małżonków, ale kontraktu pomiędzy ich rodzinami i często przypominały transakcję handlową. Nic dziwnego, że osiemnastoletnia Daisy, która w tak zaaranżowany sposób poślubiła Hansa Heinricha XV, kilkakrotnie podczas swojego małżeństwa ulegała „porywom serca”. Wśród jej adoratorów byli m. in. George Cooper, Gordon Wood, ale również arystokraci niemieccy jak Gottfried von Hohenloe, czy Adolf Fryderyk wielki Książę Meklemburgii-Sterlitz. O tych sekretach księżnej Daisy można przeczytać w książce Zbigniewa Niedźwieckiego Ravicza. Autor zapowiedział kontynuację losów Daisy.

W spotkaniu nie mógł uczestniczyć Burmistrz Miasta Bogdan Kożuchowicz, wpadł jednak z krótką wizytą przed spotkaniem i z prezentem dla biblioteki, której podarował pierwszy tom najnowszego wydawnictwa Instytutu Pamięci Narodowej „Mord w lesie katyńskim, przesłuchania przed amerykańską komisją Maddena w latach 1951-1952”, w opracowaniu Witolda Wasilewskiego i przekładzie Wacława Jana Popowskiego.

Małgorzata Grudzińska

 

   

   

   

   

   

   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
 

 

 

  •   strona główna  •  do góry  •