AKTUALNOŚCI

 

 

"WOKÓŁ JEDWABNA..."

Jeszcze raz w czasie naszego spotkania pod hasłem: "Wokół Jedwabna- stosunki polsko-żydowskie w okresie II wojny światowej i współcześnie", w kwietniowe późne popołudnie okazało się, że nasi Seniorzy nie boją się rozmów na trudne i bolesne tematy dotyczące historii naszego kraju.

Po obejrzeniu obszernych fragmentów filmu "Pokłosie" w reż. Władysława Pasikowskiego, wysłuchaniu dwóch przeciwstawnych opinii autorytetów ze świata kina oraz odwołując się do książek Jana Tomasza Grossa: "Sąsiedzi", "Strach" i "Złote Żniwa" oraz wysłuchując krótkiej relacji o filmie dokumentalnym z 1992 roku Marcela Łozińskiego "Miejsce urodzenia" dotyczącego losów pisarza Henryka Grynberga rozpoczęliśmy dyskusję- gorącą, aczkolwiek konstruktywną na temat pogromu Żydów przez Polaków w czasie hitlerowskiej okupacji Polski.

Seniorzy nie dali się ponieść emocjom i ksenofobicznym nastrojom jakie niejedokrotnie towarzyszyły wraz z pojawieniem sie "Pokłosia" zgodnie stwierdząc, że nam Polakom trudno jest przyjąć te fakty, które "wyszły" na jaw 50-60 lat od rozegrania się tragicznych wydarzeń. Nic dziwnego, skoro do tej pory mówiono o martyrologii narodu polskiego w czasie II wojny światowej. W świetle nowych odkryć prawda jest taka, że w tamtym okresie byli Polacy, którzy narażając swe życie ukrywali Żydów i pomagali im przetrwać ten okrutny czas, ale byli też i tacy, którzy z określonych przyczyn i powodów "przykładali" rękę do zagłady tego narodu.

W czasie spotkania oceniono grę aktorów, sposób ujęcia tematu oraz podkreślono, że w sposób nieco przerysowany próbował oddać klimat tamtych wydarzeń z okresu wojny. "Padały" głosy, że niemożliwym było, by bracia Kalinowie nic nie wiedzieli o tym, iż ich ojciec był głównym inicjatorem mordu na Żydach zamieszkałych wieś.

Na koniec podkreślono, że stonowana i konstruktywna rozmowa mogła się odbyć dzięki niezwykłej tolerancji ludzi (w tym i naszych Seniorów) zamieszkałych tereny Dolnego Śląska. Dlatego oceniając "sprawę żydowską" mogliśmy powiedzieć za Franciszkiem Kaliną: "Na świecie jest dużo k...stwa. Nic z tym nie zrobimy, ale nie musimy przykładać do tego ręki", dlatego obowiązkiem Polaków jest mówienie o tej niechlubnej karcie w historii naszego narodu, by pomordowanym Żydom, którzy w sposób przedsawiony w filmie utracili życie, oddać należną cześć i sprawiedliwość.

To czwartkowe spotkanie wywarło w naszych sercach głebokie wrażenie i pełni refleksji opuściliśmy bibliotekę.

 

   

   

   

   

   

   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
 

 

  •   strona główna  •  do góry  •