AKTUALNOŚCI

 

 

W kręgu zła na spotkaniu autorskim Joanny Bator
27.11.2012 r.

                Zło jest takie łatwe, nie wymaga wysiłku, a dobro… dobro jest trudne, wymaga codziennego starania, zmagania się ze światem i własnym umysłem mówiła Joanna Bator na spotkaniu z czytelnikami w świebodzickiej Bibliotece.

                Te słowa pojawiły się przy okazji rozmowy o najnowszej książce pisarki Ciemno, prawie noc, której akcja dzieje się w Wałbrzychu. Jednak rozmowa o twórczości Joanny Bator rozpoczęła się od jej pierwszej książki Kobieta, którą autorka uważa za wprawkę do swojego późniejszego pisarstwa. Ta książka powstała w okresie poszukiwań i pytań o dalszą drogę życiową, jakie stawiała sobie wtedy autorka. Nie ucieka ona od młodzieńczych fascynacji, która pojawia się na kartach książki w osobie Lou Andreas Salome jak również literackich i filmowych inspiracji jak Bridget Jones czy bohaterki Seksu w wielkim mieście.

Interesowało mnie wtedy, co to oznacza być kobietą we współczesnym świecie. Jakie możliwości to daje i jakie zamyka. Jaki rodzaj kobiecości  jest moją życiową formą i jak o niego walczyć.

                I chociaż z perspektywy czasu autorka niechętnie wraca do tej książki, to jednak cieszy ją zainteresowanie tekstami tej książki. Ostatnio fragmenty Kobiety zostały wykorzystane jako ilustracja wystawy fotograficznej Matka i córka, która odbyła się w Berlinie.

                Pisarka mówiła, że osadzanie akcji powieści nie efektem poszukiwań miejsca, ale tego, że opowieści przychodzą jej do głowy od razu gotowe, a wałbrzyski pejzaż jej ich integralną częścią . Decyduje moja wyobraźnia literacka, a ona po raz trzeci chciała opowieści osadzonej na tej ziemi. Kiedy zaczyna rodzić się opowieść w mojej głowie, Najpierw pojawiają się słowa. Dziwne słowa, które nie chcą odejść i mnie niemal prześladują. Potem są obrazy, postaci. Pierwsze sceny. Na przykład scena z kobietą, która jedzie pociągiem. Po prostu wiedziałam, że Alicja jedzie do Wałbrzycha i wtedy wszystko się zaczęło. To miasto jest bardzo mocno odciśnięte w mojej wyobraźni.

 Zawsze po ukończeniu powieści autorka  myśli, że następnym razem jej powieść rozegra się w innym miejscu niż Wałbrzych ale okazuje się, że to nie ona wybiera miejsce akcji ale  miejsce wybiera ją.

Na spotkaniu była mowa o Książu, gdzie rozgrywa się akcja powieści Ciemno, prawie noc, o fascynacji jego historią, w szczególności  ostatnią właścicielką, księżną Daisy. Ona jawi mi się jako promienista, świetlista postać kobieca mówiła Joanna Bator, dziwiąc się, że jej legenda tak rzadko wykorzystywana jest do celów literackich.

Ale głównym choć bezosobowym bohaterem najnowszej powieści Joanny Bator jest zło. Zło, które zagnieździło się w Wałbrzychu już dawno i którego ludzie doświadczają na wiele różnych sposobów. Zresztą nie tylko ludzie ale również zwierzęta. Pisarka jest  członkiem jury Międzynarodowej  Nagrody  im. Ryszarda Kapuścińskiego i corocznie dostaje do przeczytania około stu książek zgłoszonych do tej nagrody. Trzy czwarte z nich opisuje zło, które dzieje się na świecie, w najokrutniejszych  jego przejawach.  To skłania mnie do myślenia, że człowiek z natury jest zły mówi  i w momencie, gdy słabną trzymające go w ryzach zasady, robi straszne rzeczy.

Jeśli chodzi o  bohaterów  swoich powieści, Joanna Bator uważa, że pozostanie pisarką, która będzie miała swój określony typ bohaterki. Alicja jest dorosłą wersją Dominiki – myślę, że podobnie jak u Michała Witkowskiego, u mnie zawsze  będzie ten sam bohater. A właściwie bohaterka. W powieściach Joanny Bator występują bohaterowie – mężczyźni, ale to kobietom pisarka poświęca większość miejsca, uwagi i troski. Problematyka  feminizmu jest jej zresztą bliska – jest doktorem filozofii, temat jej pracy doktorskiej brzmiał Feminizm, postmodernizm, psychoanaliza.  

 Małgorzata Grudzińska

   

   

   

   

   

   

 

  •   strona główna  •  do góry  •