AKTUALNOŚCI

 

 

Spotkanie z Mariuszem Urbankiem
04.02.2009 r.

W drugim tygodniu ferii zimowych najmłodsi czytelnicy naszej biblioteki mieli okazję spotkać się z Panem Mariuszem Urbankiem - dziennikarzem, felietonistą i pisarzem. Ponadto miłośnikiem Wrocławia i Dolnego Śląska, w którym zakochał się po przyjeździe do stolicy regionu na studia z rodzinnych Krapkowic pod Opolem.

Spotkanie poświęcone było dwóm tomom baśni, napisanym przez naszego Gościa w oparciu o legendy wrocławskie (Mostek czarownic, 1996) oraz dotyczących ciekawych miejsc na mapie naszego regionu (Baśnie dolnośląskie, 2005). Te dwie pięknie ilustrowane książki to niewielki wycinek całego dotychczasowego dorobku autora - na co dzień publicysty "Odry" i "Gazety Wyborczej". Mimo ukończonych studiów prawniczych, Urbanek swoją karierę zawodową związał już w trakcie studiów z dziennikarstwem. Debiutował w studenckim ilustrowanym tygodniku "itd", następnie pracował kolejno w "Przeglądzie Tygodniowym", tygodnikach "Wprost" i "Polityka". W międzyczasie wydał około dwudziestu pozycji książkowych, w tym kilka barwnie opisanych biografii m.in. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego, Leopolda Tyrmanda, Juliana Tuwima, Jerzego Waldorffa, Stefana Kisielewskiego - Kisiela, dwa wybory felietonów oraz kilka albumów i przewodników po regionie: Wrocław. Tysiąc lat (1998), Wrocław z nieba. Ostrów Tumski (2004), Podróże przez Dolny Śląsk (2005) i wiele innych.

   

Mostek czarownic i Baśnie dolnośląskie są zatem jednymi z wielu książek, które przybliżają czytelnikowi małą ojczyznę autora. Tym, co je wyróżnia, jest wyjątkowa grupa czytelnicza - dzieci, dla której powstały (wyjątkowo szczerej, co autor bardzo sobie ceni). Wyjątkowa jest również ich forma - książki są zbiorami baśni powstałymi na bazie istniejących legend.
Autor rozpoczął spotkanie od udzielenia odpowiedzi na pytanie, skąd zaczerpnął pomysł na stworzenie baśni dla dzieci o takiej tematyce. Mieszkając wiele lat we Wrocławiu, opowiadał swoim dzieciom na dobranoc legendy związane z Krakowem, Poznaniem, Warszawą. Postanowił odszukać związane ze stolicą Dolnego Śląska i ożywić je, dopowiadając brakujące elementy. Chciał przybliżyć pociechom historię miasta w ciekawy dla nich sposób. Powstałe baśnie spotkały się z tak dużym zainteresowaniem dzieci, znajomych, nauczycieli dzieci autora, że zdecydował się je wydać. Kilka lat później Mariusz Urbanek nie wahał się powtórzyć tę przygodę i zaczął wczytywać się w legendy Dolnego Śląska.

   

Baśnie dolnośląskie są efektem zachwytu Mariusza Urbanka nad regionem, który uważa za najpiękniejszy i najciekawszy turystycznie w całym kraju. Porównał Dolny Śląsk do Doliny Loary, który charakteryzuje się występowaniem na niewielkim terenie licznych unikatowych zabytków architektury, głównie zamków.

Metoda pracy nad baśniami, jak zdradził autor, polega na uzupełnianiu, ubarwianiu, niekiedy kompilowaniu znanych legend ze sobą, dopisywaniu pozytywnego zakończenia. Przykładowo w O Karkonoszu zwanym czasem Liczyrzepą pod koniec historii samotnik Karkonosz spotyka małą Agnieszkę, której udaje się z olbrzymem zaprzyjaźnić. W innej, opowiadającej o duchach z zamku Chojnik, autor łączy dwie historie w jedną, dzięki czemu powstaje baśń o duchach kłócących się o pierwszeństwo w straszeniu mieszkańców zamku. Te i inne pomysły pojawiają się w trakcie spacerów z psem. Dlatego autor zawsze przy sobie nosi długopis i kartkę, by nie stracić myśli, którą mógłby zapomnieć. Następnie, późnym wieczorem, zasiada do komputera i przelewa swoje pomysły wprost na twardy dysk. 

   

Dzieci z zainteresowaniem wysłuchały przeczytanych przez autora dwóch baśni. Gość zachęcał je, by interesowały się historią budynków, miejsc, miast, w których żyją i próbowały spisywać poznane historie, by nie zostały zapomniane.
Autor zdradził nam, że pracuje obecnie nad kolejną książką dla dzieci, w której przedstawia co ciekawsze historie krasnali wrocławskich, pojawiających się w mieście. Każdy z nich ma imię (np. Śpioch, Syzyfki, Pracz, Rzeźnik, a nawet Wykształciuch czy Telewizjer), nieznane są jednak ich historie - i tym postanowił się zająć Mariusz Urbanek. Miejmy nadzieję, że po ukazaniu się krasnoludkowych życiorysów, nasz miły Gość odwiedzi nas po raz kolejny i opowie, czego się dowiedział i czy krasnale chętnie dzieliły się z nim swoimi tajemnicami.

   
 
   
 
   

mgr Aniela Gucwa


 

  •   strona główna  •  do góry  •